RSS
 

Notki z tagiem ‘maczeta’

Elasmoterium radośnie tarzające się w rozmarynie. *parsknięcie*

02 maj

    Nie ma Egzot na nic czasu, jest taki zabiegany i w ogole. Praktyki (lowe Puszcza Zielonka), pseudouczenie się (czyt. narzekanie, że tyle nauki a prawie wszystkie kolokwia zdaje na waleta i na pełnej kurwie), rozterki psychologiczne ( różnej treści, ostatnio co by było gdyby ludzie żyli jeden dzień a potem jak umierali zamieniali się w szklane kulki… to jest chyba materiał na kolejną notkę) i różnej treści i powieści perypetie emocjonalne ( wkurwy, smutki, radości, miłości, agresja skierowana w stronę włosów egzotowych itd.) no ale jak narazie daje Egzot radę. Czerwiec będzie decydującym miesiącem czy łokciami rozpierając się w rozszalałym oślinionym tłumie da radę Egzot wyjść na powierzchnię i podeptać trochę gadów po uszach. (Jak wszyscy wiemy gady uszu nie mają jako takich więc była to kolejna metafora z kategorii tych sucharowych. Czytała Krystyna Czubówna.)
     Zawziął dzisiaj Egzot się, i postanowił stanowczo, że dokończy dzisiaj projekt z sadownictwa, któryż to potrzebny jest na zaliczenie tegoż przedmiotu. Tak więc najpierw spał do 11, następnie powróciwszy z Poznania do domu, drzemnął się jeszcze dwie godzinki, a teraz jego wzrok padł na pudełko ze świeżooddanymi Simsami dwa, które teraz ochoczo instaluje w rytmach The Pierces, i bazgroli przaśną notkę na swoim zakurzonym i odepchłym niecnie blogasku.
     Opisze Egzot po krótce co się działo tak aby do momentu teraźniejszości nadrobić stracone dni. [tutaj dramatyczne omdlenie otyłej kobiety jak na starych filmach z apaszkami]
Będąc na praktykach w Poznaniu, podkradał Egzot odnóżki różnych roślinek. Aktualnie zatrważa (coś jakby robi z Egzota twaróg) jak Solleirolia Soleirolii się rozrasta. Niedługo parapetu zabraknie i zmuszon bedzie Egzot ratować się maczetą. Ponadto podpierdolił również kilka gałązek rozmarynu któryż to przezacną woń wydziela a ukorzenił się Egzotu aż miło. Rozmaryn zawsze kojarzył się Egzotu z dziadkiem od strony mamy, w sensie tatą mojej szanownej rodzicielki.
Za czasów świetności szklarni dziadkowej miał on różne takie tak zielone badyle z całego świata kradzione tudzież zdobywane. Na przykład kaktusy z Palmiarnii poznańskiej. W pobieraniu sadzonek[kaszel maskujący] brały udział następujące osoby:
 Dziadek Jerzy zwany Dziadkiem Jurkiem & Babcia Lucyna zwana Babcią Lucyną. Oraz jakiś kaktus bliżej niezidentyfikowany, bowiem mnie przy tym nie było. A było tak, że pewnego dnia, nie wiem czy słonecznego, rzeczona para poszła hasać do owej palmiarni. W pomieszczeniu z sukulentami wywiązał się następujący dialog:
J: Lucyna otwórz torebkę!
L: Po co?
J: Otwieraj nie gadaj!
L: No ale po co!? – wkurwiwszy się, acz torebkę otworzywszy.
Moment później wyładowana była odnóżkami sukulentów. Babcia rzekła, że czuła się jak recydywistka kiedy opuszczali szklarnię.
Podobnie też Egzot czuł się kiedy uszczykiwał sobie zielsko w soczyście zielonej szklarni, w której symulował podlewanie i uskuteczniał hasanie z radosnym ” o ja pierdole jak tu jest zajebiście! „. Tak więc rozmaryn sobie rośnie i wonieje na egzotowym parapecie, i Egzot rad jest i urzeczon.
     Gorzej jest z łbem egzotowym, albowiem GENERALNIE lekceważy Egzot jak go cośtam pobolewa czy tam mu nogę urwie, zawsze kwituje to myślą „samo przejdzie”, i zazwyczaj przechodzi, bez interwencji pana w białym kitlu. Nie tym razem. Tak jak teraz głowina egzotowa boli (czyt. napierdala) to nikomu nie poleca. Teoretycznie jest to agresywna migrena (biegunek nie zarejestrowano) ale tak do końca nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że Egzot strzela laserami z oczu przebywając w jakimkolwiek tramwaju gdzie piszczą drzwi. Wyczulon jest Egzot na dźwięki maksymalnie, więc jak ktoś zaczyna się śmiać, tudzież drzwi piszczą, Egzot gotów jest do mordowania i rozczłonkowywania osób namierzonych. W związku z tym, iż zaplanował sobie Egzot rekonwalescencję obolałego mózgu(kordełka, czapka szlafmycowa i swieze powietrze z okna) dzisiaj maja pierwszego azaliż, przy przystanku autobucowym niedalekoż domostwa egzotowego urządzono koncert, kurwa, pieśni kościelnych. Głownie tytuł „Barka” któryż to fałszowano jakieś pięć szczodrych razy z epickim nagłośnieniem rodem z głośnych kuźni Hefajstosa. Na tle tejże cudowne pieśni niosącej się polami czempińskimi, łamiącej wokal na drzewach i budynkach, miał miejsce performens sąsiada o wiadomym tekście: BELAA BELA! BELAAA!
Egzot wyczytał, że ma się relaksować i siedziec w ciszy żeby ból głowy minął… Opuszczamy tutaj kurtynę wymownego milczenia.

     Z myśli luźniejszych i niezaklasyfikowanych do dłuższego obgadywania:
     
Wynalazł Egzot nowe słowo, które bardzo mu się podoba:
Elasmoterium.
Nie wiadomo tak do końca dlaczego mu się podoba, ale straszliwie go bawi.

Okrutnie wkurwia Egzota myśl o tym, że musi uczyć się ekonomiki. Zaiste piekielnym jest to przymusem, uczyć się o czymś, co jak przeczyta jedno zdanie, to się Egzotu migrenopodobnecoś wzmaga i szaleje po czaszce. [kaszel maskujący]Nożeszjapierdolę.

Łaknie Egzotu kaftana, i takiegoż uczyni, ma nadzieje niebawem. Tak jak torbę, do której rychłego poczynienia też poczynił stosowne poczynania. ( Będzie zajebista! )

Jakby ktoś chciał odnóżkę (wiadro! wiadro!) Soleirolii to Egzot służy uprzejmie. (wizualizacja machającej maczety)

Łaknie Egzot wakacji. takich rasowych, rodem z podstawówki, gdzie nie trzeba było myśleć o niczym, tylko się zdzierało kolana na dzikich ostępach, jeździło rozklekotanym rowerem po rozpalonym asfalcie. W ogóle Egzot zauważył, że omijają go podstawowe zjawiska przyrodnicze, które onegdaj zauważał bardzo czujnie. Chociażby kwitnące bzy. W tym roku Egzot pilnował i już kradł kwiatostany na Rondzie Kaponiera, ale w zeszłym roku obudził się wtedy jak już wszystko zbrązowiało i zasmierdło. Konwalie też teraz kwitną. Wszystko jest za szybko. Ot co.
Pociesza się Egzot myślą, że może te wakacje nie miną w oparach poprawek wrześniowych i odrabianiu miliona dni niepotrzebnych praktyk polegających na bebłaniu w torfie.

Egzot

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ewa ugotuje ci mjuuuut. (Jerzyny tesh) xD

16 wrz

   No co za zuo. Nabył Egzot drogą kupna palmę kokosową. Taką z sieci sklepów Biedronka. Za jedyne dziewiętnaście dziewięćdziesiąt dziewięć! A po drodze jeszcze kupił paproć Asplenium, która to okazała się bliźniakiem syjamskim, (więc w rezultacie egzot ma już dwie paprocie, bo je skrytobójczo rozdzielił) donicę ładną,zieloną sztuk jeden, i zacny krzok wrzosowy dla rodzicielki, bo szantażem i groźbą straszliwą nakazała Egzotu zdobyć. A za kilka dni babcia egzotowa dostarczy Egzotu zacny badyl bananowca, natomiast na zimę do pokoju egzotowego przywędruje wielki bambus, który natenczas stoi w ogrodzie. Egzot postanowił, iż w celu dopieszczenia pokoju, wykreuje fantazyjną dziurę w podłodze, chluśnie wodą, a na łoże rzuci wiadro piachu i będzie tropikal ajlend lepszy niż z katalogu o Tunezji, o.

***


Okazuje się, że oddawanie indeksów było do piętnastego września tegoż roku. Egzot ocknął się czternastego. (Gratulować nadzwyczaj rozwiniętego zmysłu refleksu można w komciach!) Teraz indeks Egzotowy wegetuje w sekretariacie pani dendrologicznej, coby mu wpisała błogosławioną trójczynę z egzaminu.

***    


     O właśnie, motyw jeżyn prześladuje Egzota. Już pomijając rany wojenne opisywane w poprzedniej notce  i tekst babci „idź na ogród jeżyny dojrzały”, to Egzot na kacu niemożliwym postanowił obejrzeć coś niewymagającego.
” Ewa gotuje ” krzyczało do Egzota z programu tiwi. Włączył zatem odbiornik i oglądał. Kobieta w sumie przeczyła sama sobie, co bawiło Egzota niezmiernie. Otóż oto kilka pseudocytatów które Egzotu zapadły w pamięć najbardziej:
- Jest to danie dietetyczne, ale możemy dodać trochę roztopionego masła (tutaj Ewa wrzuca łychę masła), moim zdaniem nie powinniśmy odmawiać sobie przyjemności nawet na diecie. (to po jakiego czorta ta dieta do cholery?)
- Teraz zrobimy dietetyczny deser z owoców. (tutaj Ewa pokazuje jak owoce zapieka w piekarniku z minimalną ilością miodu, po czym wyciąga lody z lodówki i pizga nimi na rozgrzane owoce. Dietetyczne jak cholera.)
    Jednakże najbardziej rozbawił Egzota motyw podpisywania składników w kuchni pani Ewy. Otóż, kiedy pani Ewa tykała wypielęgnowaną dłonią miski z jakimś składnikiem, w powietrzu materializował się żółty napis opisujący dany składnik np. PAPRYKA, IMBIR, KOT.
No. I przy robieniu deseru (tego dietetycznego z lodami) pokazuje nam pani Ewa jakich owoców używać do deseru dietetycznego będzie.
Macała uroczyście dłonią po misce z truskawkami. Magiczny napis objawia nam się jako TRUSKAWKI, potem macała jagody (JAGODY), mrożone wiśnie (WIŚNIE) a na końcu jest psikus, bo łapie za miskę z jeżynami. I tutaj Egzota konsternacja złapała albowiem kiedy to pani Ewa macała ową misę z jeżynami, napis na ekranie obwieścił hucznie:

JERZYNY

Przetarł Egzot oczy i omamy wzrokowe zrzucił na ból głowy, napis w czasie pocierania oczu raczył bezczelnie zniknąć. Ale nic to, Egzot ogląda dalej. Pani Ewa przystępuje do przygotowania deseru (dietetycznego z lodami) wsypuje do garnuszka wszystkie owoce:
TRUSKAWKI
JAGODY
WIŚNIE
i ortograficznie pociągające JERZYNY.
 
No cóż. Ale czego się można było spodziewać po takiej czołówce: KLIK xD (Ewa ugotuje ci kaaał!)

***


Podróżowanie samochodem z babcią egzotową jest doświadczeniem przyprawiającym o ból brzucha. Ze śmiechu.
Włączył Egzot jakąś kasetę co ją znalazł gdzieś w schowku. Pieśń „Highway to hell” rycząca z głośników samochodowych, przy jeździe z zawrotną prędkością trzydziestu pięciu kilometrów na godzinę, stanowi chyba swego rodzaju okrutny oksymoron.

- No i czego sie śmiejesz! Ograniczenie do czterdziestu jest!”
- Nic nic babcia! Jedź jedź!” xD

***


Albo się Egzotu wydaje, albo wszystko się tak płaskie emocjonalnie robi, że aż chce się potrząsnąć kimś i wrzasnąć. Aczkolwiek ingerować Egzot nie będzie. Bo się po osiemnastu latach żywota nauczył, że to i tak do niczego dobrego nie prowadzi, a jeszcze w ryj od kogoś pobocznego zarobi.

***


A właśnie, zacnie się prowadzi bloga którego ktoś czyta i łorszip i w ogóle. Mile połechtany Egzot czuje się. Dziękować wszystkim komciającym ^^.

Egzot.

P.S. Trzymać wszystkie członki za moich poprawkowiczów!

 
Komentarze (15)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS