RSS
 

Łkając nad księgą czwartą, nierżniętą, oraz imidżu wywroty.

08 mar

     Egzot chyba dorośleje. Nieodpartym tegoż dowodem jest fakt, że przestał słodzić herbatę. Tak, to jest to. I wkurwia go ostatnia część Eragona, która jest napisana w taki sposób, że Egzota swędzi damska część rozrodcza, której nie posiada. Toż to żenada jakaś jest a nie książka, nie dość, że czeka się na tę księgę tyle czasu, to jeszcze jest tak za przeproszeniem z dupy. Zdania złożone debilnie, prosto jak dla dwunastolatka, kretyńskie motywy rozszczepiających się robaczków, wielki zły król, przed którym Egzot czuł jakiśtam respekt przez wszystkie poprzednie tomy, okazuje się wymoczkiem w pelerynie, który jedyne co potrafi to powiedzieć kilka zdań, pomanipulować nieudolnie snami jakiejś przywiązanej do blatu kobieciny i wyjść obrażony z komnaty bo mu nie wyszło. Psychika postaci zarysowana jest z dupy, rozterki i dialogi między Eragonem a jego smoczycą też są z dupy, opisy walki, nie wiem czy wspominałem – są z dupy, wszystko dzieje się na poziomie intelektualnym gumisiów. Ma nawet Egzot wrażenie, że i szczęśliwe misie pijące sok z gumijagód mają szansę odegrania decydującej roli w tej książce. Jest Egzot co prawda w mniej więcej 2/3 księgi, ale od pierwszych stron targa nim rozgoryczenie i zauważa motywy, które był już powielane miliony razy, albo są zaliczane w ocenie egzotowej do tej niższej fantastyki, gdzie autor nie umie udźwignąć cieżaru świata, który stworzył i teraz wypisuje bzdury. Tak jest również w tym przypadku. I teraz pytanie, czy autor tak chujowo pisze, czy to Egzot wyrósł z tego typu bajkowo-fantastycznych powieści.
Ponadto Egzot poszukuje pracy ostatnimi czasy, albowiem edukację swą na uniwersytecie rychło ma zamiar zaniechać, bo go zwyczajnie wkurwia. Jutro ma dzień próbny w restauracji przy starym rynku, i bardzo liczy na to, że uda mu się dostać, bowiem przeczuwa zacny klimat. Więcej nie napisze bo zapeszy.
Z njusów ogólnooczywistych, można wymienić zmianę imidżu egzotowego, mianowicie: ma dredy. Fryzurę, o której zaraz po jej zrobieniu stwierdził „kurwa, ścinam się na zero”, poleca egzot każdemu kto się waha czy zrobić czy nie. Bo sprawa jest zacna i w kilka godzin po zrobieniu narasta zadowolenie. Nie wiadomo z czego to wynika, ale dredy są zacne. I nie śmierdzą, chyba że ktoś nie dba i tarza się w smalcu.
Ponadto rozwarł Egzot pseudodziałalność artystyczną hendmejdową, to znaczy, że czynić będzie koszulki, torby i inne pierdoły, alczkolwiek leniwy jest z natury, więc bardzo różnie mu to wychodzi. W każdym razie zaprasza się na stronę i polubienie i w ogóle ^_^ klikamy w obrazek:


Ma Egzot rychłą nadzieję nadawac już z nowej pracy, albowiem ma przeczucie, że będzie ona obfitować w zacne zwroty akcji, tymczasem, poleca się klikać w obrazek i hasać po galerii i wydawać dolary.

Egzot pozdrawia.

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. Arina

    8 marca 2012 o 23:29

    Jesteśmy za starzy na Eragorna.
    Weź sobie Pieśń Lodu i Ognia, albo Salvatore któryś tom.
    I w ogóle aj miss ju!!!

     
 

  • RSS